Jak pomagamy opiekunkom?

W 2009 roku wyjechalam na stale z mezem do Niemiec. Szybko znalazlam prace w domu starcow w Viersen. Z poczatku pracowalam jako pomoc / Pflegehälferin. Po roku czasu pracownica szpitala, z biura pomogla mi w uznaniu dyplomu. Po 5 miesiacach przyszla decyzja, ze moj dyplom ze studiow licencjackich zostal uznany. Dokonalam jeszcze pare formalnosci w urzedzie zdrowia / Gesundheitsamt i w lipcu otrzymalam prawo wykonywania zawodu w Niemczech. Jako pielegniarka automatycznie wiecej zarabialam.

Moja kolezanka ze studiow tez zdecydowala sie na wyjazd do Niemiec. Znalazlysmy jej prace jako opiekunka w firmie, ktora oferuje 24-godzinna opieke u klienta w domu. Dokumenty do Düsseldorfu zostaly wyslane w pazdzierniku, a uznane zostaly po 3 miesiacach. Potwierdzenie decyzji zostalo w urzedzie zdrowia, ale moja kolezanka zdecydowala, ze wroci do Polski. Ona pracowala rok w jednym szpitalu powiatowym i zdecydowala sie z mezem, ze wyemigruja jednak do Niemiec. Dostarczyla do urzedu wynik egzaminu jezykowego i w przeciagu tygodnia otrzymala prawo wykonywania zawodu. Do dzis  mieszka i pracuje jako pielegniarka w Niemczech.

Jesli ktos jest pielegniarka, polozna czy fizjoterapelta, to chetnie doradze, bo wiem, co jest wymagane i gdzie trzeba sie meldowac. Nie jest latwo i najciezszy jest pierwszy rok. Czlowiek przyzwyczaja sie do ludzi, oswaja sie z jezykiem i ciagle sie uczy, ale ten trud zostaje wynagrodzony. Warto jest rozpoczac prace, jako opiekunka czy opiekun, bo jest mniej stresu, nie trzeba szukac mieszkania, nie placi sie za nie i za jedzenie. A i latwiej jest podszkolic jezyk, jak sie rozmawia z jedna osoba i ma sie dla pacjenta duzo czasu, niz pracowac z 10-cioma pacjentami w zestresowanej atmosferze.

Odezwij się już dziś!